Darmowe kliknięcia z linku adnotacji
Ludzie klikają w linijkę z adnotacją. Procentowo niewielu, ale mały procent bardzo dużej liczby to wciąż realne źródło ruchu — a bez whitelabelu jest to ruch cudzy.
Liczby
Dane branżowe mówią o mniej więcej 3 procentach wszystkich kliknięć w reklamy Shopping, które trafiają w link „By”, a nie w ofertę produktu. Pięćdziesięciu klientów generujących łącznie 500 000 kliknięć Shopping miesięcznie wysyła więc gdzieś około 15 000 kliknięć miesięcznie.
Bez whitelabelu tym „gdzieś” jest porównywarka twojego dostawcy CSS. Z whitelabelem — twoja własna.
Jaki to ruch
Wyjątkowo dobry i wyjątkowo łatwy do błędnej oceny. To ludzie, którzy szukali konkretnego produktu, byli na stronie wyników i sami zdecydowali się sprawdzić, jaka usługa stoi za ofertą. Przychodzą z intencją zakupową i bez pojęcia, kim jesteś.
To nie jest ruch brandowy i nie skonwertuje na stronie z usługami agencji. Traktuj go jak ruch zakupowy, który akurat trafił na twoją domenę.
Co z nim zrobić
- Pozwól mu kupować. Porównywarka istnieje i ma wypełniony katalog; najprostsze zastosowanie to umożliwić odwiedzającemu znalezienie produktu, po który przyszedł.
- Monetyzacja afiliacyjna. Kliknięcia wychodzące do sprzedawców mogą zawierać parametry afiliacyjne wszędzie tam, gdzie pozwalają na to twoje umowy.
- Pozyskiwanie leadów od sprzedawców. Ścieżka na stronie skierowana do sprzedawców trafia dokładnie do tych odbiorców, którzy kupiliby CSS właśnie od ciebie.
- Wzmocnienie marki. Odwiedzający widzi twoją nazwę już drugi raz w tej samej sesji, w kontekście komercyjnym.
Realne oczekiwania
Nikt nie powinien kupować whitelabel CSS wyłącznie dla tego ruchu. To korzyść drugiego rzędu: przy skali zaczyna mieć znaczenie, przy pięciu klientach nie znaczy nic. Warto ją jednak wskazać właśnie dlatego, że alternatywą nie jest brak ruchu, tylko ruch kierowany do domeny konkurenta.